Wiadomości z naszej okolicy
| Służew tonie w psich odchodach |
|
| sobota, 27 lutego 2010 22:41 |
|
Skserowana kartka z apelem wisiała na drzwiach wejściowych kilka godzin. "No, i co? Nie ma ten ktoś racji? Trawniki wyglądają jak pola minowe!" - komentował starszy mężczyzna mieszkający w bloku przy Sonaty. Jerzy Hrebenda, mieszkaniec ul. Bacha mówi wprost, że problem jest poważny. "Jak był śnieg, to nie było nic widać. A teraz nad Dolinką przejść nie można, tyle tego leży" - mówi. Mieszkająca przy Mozarta Barbara Malejonek jest właścicielką kundelka o imieniu Kaja. "O proszę, tu mam woreczek! Ja zawsze sprzątam po Kai" - mówi, kiedy pytamy ją o problem psich kup. I choć sama jest właścicielką czworonoga, nie pozostawia suchej nitki na tych, którzy nie sprzątają po psach. "Wychodzi na to, że na Służewie psy są ważniejsze od dzieci. Bo kto puści dziecko na takie trawniki?" - denerwuje się. >>>Służew ma być wolny od psich kup Na całym osiedlu stoi 60 pojemników na psie odchody. Większości osób służą jednak za zwykłe śmietniki. "To kwestia mentalności ludzi. Wielu po prostu nie chce sprzątać po swoich psach" - uważa Jerzy Hrebenda. Starsza pani, właścicielka małego kundelka (nie chciała się przedstawić), jest wyraźnie zdziwiona pretensjami: "Mam brać kupę mojego psa w ręce? A za co płacą dozorcom? Za sprzątanie!" - kwituje. "Rozumiem osobę, która wywiesiła ogłoszenie. Po prostu ma dość. Jak chyba większość mieszkańców" - dodaje Barbara Malejonek. Jej zdaniem porządek na osiedlu mogliby zrobić jedynie strażnicy miejscy i dzielnicowi. "Niech wlepiają mandaty po 500 zł. Jak jeden z drugim zapłaci, to będzie sprzątał" - mówi. W jaki sposób można rozwiązać problem psich odchodów na osiedlu? Zapraszamy do dyskusji na forum. |
| Alina |
O:Służew tonie w psich odchodach
Mar 01 2010 12:58:45 Problem dotyczy nie tylko naszego osiedla, ale całej Warszawy. Jedynym wyjściem jest opłata "za posiadanie psa" w wysokości 100 zł miesięcznie. Od tej opłaty NIKT nie byłby zwolniony. Miałam możliwość obserwowania sweru w centrum Warszawy, na którym zbudowano (za duże pieniądze) toaletę dla psów. Żaden pies nigdy tam nie wszedł. Zwierzaki wybrały sobie dwa inne miejsca. Dwa razy w tygodniu nocą skwer był sprzątany. Postawione pojemniki są natychmiast zapychane śmieciami. Może jednak warto zastanowić się nad tym.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę na potworne ilości smieci jakie "wychodzą" w miarę topnienia śmieci. Czy to nikogo nie razi - puszki po napojach, potłuczone butelki, opakowania po słodyczach czy fruwające torebki plastikowe. Tak jest co roku. Skoro można śmiecić to dlaczego pies nie może? |
#327 |
| Hanna Kasprzak |
O:Służew tonie w psich odchodach
Mar 01 2010 17:49:41 Pojemniki na psie odchody stoją już mnóstwo czasu. A ja nigdy nie widziałam, żeby ktoś tam wrzucał kupki swojego psa. Za to w jednym mnóstwo puszek po piwie widziałam.Niektórzy traktują te pojemniki jako normalne śmietniki. Zwróciłam jednamu panu uwagę - wiązkę ,,Pozdrowień" dostałam.
|
#328 |
| akami |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 04 2010 10:58:58 Qurcze, już mnie irytuje to krzyczenie o psich kupach. Tak to prawda, iż jest to obrzydliwe, ale popatrzmy też na to co robią mieszkańcy, którzy pieska nie posiadają - robią podobny syf, jak nie gorszy. Kupka na trawniku z czasem sama „zniknie” czego nie da się powiedzieć o puszkach po piwie, butelkach, wszechobecnych petach, śladach hucznego sylwestra (butelki po szampanie i resztki petard). Zapraszam na spacer od Landu w kierunki Sonaty, naprawdę „piękny” widok. Nie chcę przez to powiedzieć, iż psich odchodów nie należy sprzątać po swoim pupilku, ale do ciężkiej cholery, syf na naszym osiedlu i całej Warszawie to nie tylko „zasługa” właścicieli psiaków !!!! a pisze się tylko o nich.
|
#334 |
| trevere |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 05 2010 16:37:34 deszcz popada, wiatr zawieje i powdychamy sobie odchody, do akami irytuje Cię krzyczenie o zasranych chodnikach? Brawo. Jamam odruchy wymiotne. Pozdrawiam
|
#335 |
| trevere |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 05 2010 16:44:27 Alina, masz rację, kiedyś psy miały numerki, i płaciło się jakieś pieniądze. Jak nasz park został przystrzyżony z krzaczorów, jakoś więcej psów się spotyka, nie można wieczorem przejść, bo to grozi myciem obuwia. Psy mogą, a człowiek siku nawet nie, choć WC publicznych u nas jak na lekarstwo. śmieci nie zaszkodzą, tak jak psie kupy rozwiewane przez wiatr.
|
#336 |
| trevere |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 05 2010 18:17:12 mam pomysł: niech monitoring osiedlowy (240 kamer) rejestruje tych co śmiecą, bo wyniki, na takie wydatki mają marne, co Oni nagrali przez ten czas? statystyki wykrywalności przestępstw, a kasa wydana, u mnie na bloku zamontowali światła na czujnik, i co? połowa nie działa. kase wydawać, na raz, a co z konserwacją?
|
#350 |
| Hanna Kasprzak |
O:Służew tonie w psich odchodach
Mar 06 2010 08:23:29 Rzeczywiście, przejście z Sonaty do Landu ( ja mieszkam na Bacha ) usłane jest puszkami i butelkami po piwie i nie tylko. Zdjęcia w swoim blogu hanula1950.blox.pl już kilkakrotnie zamieszczałam. Fajny był samotny but - kto go zgubił?
|
#355 |
| akami |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 06 2010 12:55:42 trevere irytuje mnie krzyczenie tylko !!! o psich odchodach a reszty nie widzicie ?. Ja nie przeczę, iż kupa na chodniku jest ohydna (podczas dzisiejszego spaceru sam w nią wlazłem) a podnoszę głos w sprawie ogólnego syfu, ponieważ czytając ten artykuł można odnieść wrażenie, iż to tylko psy zanieczyszczają nasze osiedle. Przesłałem fotki do redakcji (może je zamieszczą) to sobie popatrzycie.
|
#356 |
| artias |
Służew tonie w psich odchodach
Mar 07 2010 08:23:57 Czytając wasze wypowiedzi pomyślałem sobie, że pojemniki na psie odchody powinny być rozmieszczone w miejscach, gdzie najczęściej ludzie wychodzą z psami. Może lepsze lokalizacje koszy nakłoniły by ludzi do sprzątania po pieskach ?
|
#357 |
| akami |
O:Służew tonie w psich odchodach
Mar 13 2010 19:30:49 Hymmm, wiesz artias, to raczej nie w tym problem. Skoro „mistrzowi” ciężko wyrzucić np. puszkę po piwie do kosza na śmieci czy też butelkę po soczku to co dopiero mówić o kupce psiaka. Ot zależy to po prostu od człowieka. Mnie osobiście nie przeszkadza jak powędruję ze „szczęściem” mojego psika w torebce 50 metrów dalej.
|
#372 |
| artias |
O:Służew tonie w psich odchodach
Mar 18 2010 18:11:17 W sumie masz rację akami. Chyba wszystko w edukacji i wychowaniu nowych pokoleń ;-/
|
#384 |