Wiadomości z naszej okolicy
| Mozarta 6: wielka wojna o ochronę |
|
| poniedziałek, 21 grudnia 2009 23:24 |
|
Zdania są podzielone nawet wśród członków komitetu blokowego. Sprawa ma się rozstrzygnąć ostatecznie w ciągu najbliższego tygodnia. Trzech ochroniarzy przez 24 godziny na dobę dyżuruje w bloku przy Mozarta 6. Tak jest od 1999 roku. "Naszym obowiązkiem jest pilnowanie, czy ktoś obcy nie wchodzi do budynku, robimy też obchody całego bloku, zaglądamy w miejsca, gdzie nie ma monitoringu" - opisuje swoją pracę Zbigniew Bralski, jeden z ochroniarzy (na zdjęciu). W jego dyżurce na monitorze widać też podgląd z wszystkich kamer zainstalowanych w bloku. >>>Służew pod okiem osiedlowych kamer
Spółdzielnia twierdzi tymczasem, że część osób z listy "przeciwko ochronie" w ciągu ostatnich tygodni zmieniła zdanie. "My nie jesteśmy żadną stroną w tym konflikcie" - podkreśla wiceprezes spółdzielni Służew nad Dolinką Grzegorz Jakubiec. "Jeśli większość zdecyduje, żeby ochronę zlikwidować, to my zlikwidujemy. To zależy tylko i wyłącznie od decyzji mieszkańców" - dodaje. >>>Kto pilnuje naszego osiedla? Mieszkanką bloku przy Mozarta 6 jest m.in. Maria Szreder, stołeczna radna, która wcześniej również działała w komitecie blokowym. "Osobiście uważam, że ochrona jest potrzebna. To daje nam poczucie, że jeśli coś złego się będzie działo, to jest szansa, że ktoś w porę zareaguje. A monitoring? Co z tego, że będzie można odtworzyć morderstwo z nagrania?" - mówi. W poniedziałek w spółdzielni z prezesem Jakubcem spotkali się przeciwnicy ochrony. Barbara Zielińska, członkini komitetu, podkreślała, że monitoring jest wystarczającym zabezpieczeniem. "Nie będę płaciła za coś, co nie funkcjonuje" - mówi. Wielu mieszkańców uważa bowiem, że ochroniarze zamiast wykonywać swoją pracę śpią lub oglądają telewizję. "Może rzeczywiście warto zastanowić się nad jakością ich pracy, ale sama wiele razy widziałam, jak osoby, które nie znają kodu, po prostu rezygnowały z wejścia do budynku na widok ochrony" - mówi Maria Szreder. Barbara Zielińska wytacza inne argumenty: "Są osoby, dla których 35 zł miesięcznie to zbyt duża kwota" - mówi. O taką właśnie sumę mają podwyższony czynsz wszyscy mieszkańcy bloku. Jak dowiedziało się Radiosluzew.pl, spółdzielnia już wytoczyła sprawy sądowe osobom, które nie płaciły za ochronę. Walka trwa. Na tablicy komitetu blokowego pojawiło się nawet oskarżenie, że spółdzielnia łamie prawa człowieka. A dokładnie artykuł 10. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, który mówi o wolności do wyrażania opinii. Przeciwnicy ochrony uważają, że spółdzielnia namawiała ludzi do zmiany stanowiska. "To nieprawda" - kwituje prezes Jakubiec. Wielu mieszkańców - choć ma swoje zdanie na temat ochrony - jest zażenowana całym konfliktem. "Dla mnie najważniejsze jest, żeby było bezpiecznie. Myślę, że ochrona fizyczna jest potrzebna, chociaż uważam, że panowie powinni być bardziej aktywni. Nie chcę jednak brać udziału w całym tym konflikcie. To wstyd, że ludzie nie potrafią się dogadać" - mówi Romualda Radwańska, jedna z mieszkanek bloku. Ona sama podkreśla, że dzięki ochroniarzowi w bloku jest czysto, nie ma osób pijących alkohol, bezdomnych. "Obecność ochrony zwiększa też wartość naszych mieszkań" - mówi. Wiele osób, z którymi rozmawialiśmy na temat ochrony, nie chce podawać swoich nazwisk. "Jestem przeciwna ochronie. Mamy monitoring i to wystarczy" - mówi kobieta w średnim wieku. Nie chce podać nazwiska, bo boi się, że potem będzie wytykana placami. Podobnie zachowuje się część zwolenników ochrony. Obecnie firmy ochroniarskie działają w dwóch budynkach - przy Mozarta 6 i Łukowej 1. W ostatnich latach z ochroniarzy zrezygnowali mieszkańcy bloków Batuty 7 i Bacha 10. >>>Batuty 7: strefa wyjątkowo niebezpieczna Jaki finał będzie miał spór mieszkańców Mozarta? Jest szansa, że gorący konflikt rozstrzygnie się już w poświąteczny poniedziałek. Prezes Jakubiec obiecał podczas dzisiejszego spotkania, że w ciągu tygodnia podejmie decyzję. Spółdzielnia zamierza dotrzeć do osób, które zmieniały zdanie w sprawie ochrony i zapytać je o ostateczne stanowisko w tej sprawie. "Decyzja zarządu spółdzielni będzie zależała tylko i wyłącznie od woli większości mieszkańców bloku" - mówi Grzegorz Jakubiec. kas |
| leon24 |
Mozarta 6: wielka wojna o ochronę
Dec 22 2009 09:37:06 Z ta ochrona to jest sprawa, ktora nadaje sie do nadzoru nad Spółdzielniami.
Wprowadzona od stycznia uchwala zarzadu nr 42 (szybko przygotowana w grudniu) bez konsultacji z mieszkancami na podstawie ankiety, gdzie nie wiadomo czy podpisali sie wtedy wlasciciele (czego teraz zada spodzielnia notarialnego podpisu - troche przesada) i na zasadzie ze jak cie nie ma to jestes za. Ciekawe czemu wprowadzono co takiego bez wiedzy (podpisu) organu nadzorujacego Rady Nadzorczej i gdzie sa wyniki przetargu, bo co dziwne to ze w pierwszym roku w ochronir bloku pracowal maz dozorczyni z czesci B. Nie dziwi to was? "Spółdzielnia zamierza dotrzeć do osób, które zmieniały zdanie w sprawie ochrony i zapytać je o ostateczne stanowisko w tej sprawie" - pytanie po co. Po to aby zastraszyc ludzi? Czy tez po to aby utrzymac tylko obecny stan rzeczy. Mozed ktos na tym by stracil. Czemu spoldzienia nie pokaze ile wydaje na ta pseudo ochrone (spiacego w nocy pana, a w dzien ogladajacego telewizje - po co mu telewizor, on ma sie patrzec w monitory) Poza tym niech Pan Jakubiec nie bedzie taki do przodu. Sad zadecyduje czy ochrona jest legalna i zgodna ze statutem z 1997. Z tego co mi wiadomo nigdzie w statucie nie ma tematu ochrony. Zreszta ja nawet po ostatnich przegranych spoldzielni (statut, Rada nadzorcza) nie wiem czy zarzad jest legalny. |
#247 |
| Sylwia |
Mozarta 6: wielka wojna o ochronę
Dec 22 2009 20:07:40 Zdanie mieszkańców można poznac na forum TVN Warszawa www.tvnwarszawa.pl/8637,program.html
|
#248 |
| bonczek_hydroforgroup |
Mozarta 6: wielka wojna o ochronę
Dec 23 2009 20:51:51 Dla mnie w ogóle postawienie kwestii likwidacji ochrony dyskwalifikuje jej organizatorów i pomysłodawców jako jakichkolwiek przedstawicieli. Gębę sobie wycierają jakąś większością i referendum o którym ja i moi sąsiedzi pojęcia nie mieli. Tak to jest gdy żal 30 pln....dziadowanie
Jestem za dziadkami w akwarium na dole. pozdro |
#251 |
| dm |
Mozarta 6: wielka wojna o ochronę
Dec 28 2009 12:26:10 witam ja też jestem za ochroną, jestem młodą osobą. I uważam że dzięki niej nie mamy ćpunów na klatce i pijaków, może trochę powinni się wziąć do pracy ale całkowicie rezygnować z ochrony - ja się na to nie zgadzam, kto nas pytał o zdanie? jakie referendum?
może to tajne? które dotyczyło tylko niewielu osób, a nie wszystkich zainteresowanych, to przesada. 30 zł żadne pieniądze a czujemy się bezpieczniej i tak ma być i być powinno |
#254 |
| leon24 |
Mozarta 6: wielka wojna o ochronę
Dec 29 2009 10:35:20 Pani dm. Jakby pan ochroniaz nie siedzial w budce tylko chodzil po bloku to pewno nie bylo by wlamania nie dawno w bloku. Oznacza to ze pan wpuscil zlodzieji i wypuscil.
Poza tym ponad polowa bloku jest przeciwna ochronie, nic nie bylo tajne. Poza tym nie mowimy to o 30 tylko 35 zl widze ze pani jak tez pani poprzednik sie nie zabardzo orientuja w tym co pisza lub nie mieszkaja w budynku Mozarta 6. Moza gdzies indziej? Pozatym pragne przypomniec iz poprzednie referendum zrobione 2 lata temu przez poprzedni komitet blokowy (ktory nic przez tyle lat dla bloku nie zrobil) bylo tez dziwnie zoorganizowane. Wiele ludzie nic nie wiedzialo o czym swiadczy sposob wprowadzenia (na szybko) tej psedo ochrony. |
#260 |