|
wtorek, 02 lutego 2010 09:23 |
|
Siedmiu mężczyzn usłyszało zarzuty niszczenia mienia po tym, jak postawili na boku zaparkowany przy Modzelewskiego samochód. Dzięki interwencji mieszkańców, wpadli w ręce policji.
Wszystko działo się po północy. Jeden z mieszkańców osiedla usłyszał niepokojące odgłosy dochodzące z niestrzeżonego parkingu przy ul. Modzelewskiego. Kiedy zobaczył, że grupa młodych mężczyzn niszczy samochody, natychmiast zadzwonił na policję. Wandale wybijali szybę w przyczepie samochodowej i próbowali przewrócić osobową toyotę. Kiedy policjanci zjawili się na miejscu, auto już stało na boku, a sprawcy rozpierzchli się.
"Dzięki świadkom zdarzenia, patrole znały rysopisy podejrzanych. Pierwszych czterech wpadło w ręce policjanta i strażnika miejskiego na sąsiedniej ulicy. Pozostali nie mieli szans ze ścigającymi ich stołecznymi wywiadowcami" - relacjonuje Anna Oleksiak z mokotowskiej policji.
Zatrzymani to mężczyźni w wieku 18-20 lat. Wszyscy byli nietrzeźwi, mieli od 0,5 do 1,5 promila alkoholu we krwi. Teraz każdemu z nich za zniszczenie mienia grozi nawet do 5 lat więzienia.
k
|
aby komentować.