Wiadomości z naszej okolicy
| Hanula1950 - dyżurna blogerka Służewa |
|
| środa, 28 października 2009 23:01 |
|
Nawet jeśli ktoś nie zna Hanuli (Hanna Kasprzak bardzo nie lubi, kiedy mówi się o niej "pani"), to z pewnością ją widział. Drobna, energiczna blondynka zjawia się wszędzie, gdzie dzieje się coś ciekawego. Nie ma żadnych oporów, żeby podejść z aparatem jak najbliżej, żeby tylko zdobyć ciekawe ujęcie. "Zapraszam, właśnie obrabiam zdjęcia z platana" - komunikuje kiedy wchodzę do jej mieszkania przy Bacha. Chodzi o zdjęcia z sobotnich uroczystości przy Miejscu Pamięci Narodowej, gdzie rośnie pamiątkowy platan. Blogerka oczywiście tam była, a fotorelacja z uroczystości już jest na jej blogu. Hanna Kasprzak przygodę z komputerem zaczęła od... wycierania kurzu. "Z komputera mojej córki" - śmieje się. Kiedy w 2003 roku skończyła pracę w szkole (była nauczycielką języka rosyjskiego w służewskiej SP nr 107) i przeszła na emeryturę postanowiła nauczyć się obsługiwać urządzenie. Po roku podłączyła się do sieci i... poszła na całość. Samo surfowanie przestało jej wystarczać i w lutym 2005 roku przy pomocy przyjaciela założyła stronę internetową. Do dziś pisze na niej o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach i o Służewie. Czegoś jednak wciąż Hanuli brakowało. "Na stronie pod poszczególnymi wpisami nie ma możliwości komentowania. Jest wprawdzie księga gości, ale to nie to samo. Dlatego pół roku później założyłam bloga. Zrobiłam to już zupełnie sama" - opowiada. Potem założyła jeszcze jednego bloga - z opcją "dla dorosłych" - bo, zamieszcza tam także akty. "Jeden blog miał ograniczoną pojemność, przynajmniej na samym początku tak jest. A ja musiałam się wyżyć, chciałam jak najwięcej pisać, zamieszczać jak najwięcej zdjęć" - mówi. Teraz Hanula jest znana w blogerskim środowisku. Jest członkinią Grupy Trzymającej Warszawskie Blogi, a ostatnio uczestniczyła w Maratonie Blogerów. "Dzięki temu mam mnóstwo przyjaciół, to ludzie, których nie poznałabym, gdyby nie internet" - opowiada. Oprócz tego, że pisze o tym, co ją otacza, zamieszcza zdjęcia osiedla, relacje z imprez w Służewskim Domu Kultury, Hanula słynie z tego, że pod każdym wpisem wkleja garść dowcipów. "Kolekcjonuję dowcipy, wyszukuję je w sieci, niektóre przysyłają mi ludzie" - opowiada.
Hanna Kasprzak wprowadziła się do mieszkania przy Bacha na początku lat 70. "Wtedy do ulicy Wałbrzyskiej można było dojść jedynie w kaloszach, a dopiero tam przebrać się w pantofelki i jak człowiek pójść do pracy" - wspomina. Hanula podkreśla, że jest wielką fanką Służewa. Z okien jej domu widać Dolinkę Służewiecką, w oddali bloki Ursynowa. "Znajomi z innych dzielnic mi zazdroszczą. Szczególnie domu kultury. Co z tego, że w baraku, jak tyle fajnych rzeczy się dzieje?" - mówi. Od 1994 roku przez jedną kadencję była także radną dzielnicy. Jak podkreśla - dla niej nie istnieje słowo "nuda". Często bywa, że robi kilka rzeczy na raz, bo ciągle brakuje jej czasu. W swoim mieszkaniu w każdym pokoju postawiła radio, aby móc słuchać ukochanej "Trójki". Kiedy ogląda telewizję, jednocześnie pracuje przy komputerze. Jeden z odwiedzających jej stronę gości napsał: " U Hanuli jest naturalnie, prawdziwie, szczerze, radośnie (...). U Hanuli chce się bywać i człowiek się nie boi, że go życie przygniecie. Bo Hanula ma szerokie i optymistyczne spojrzenie. I Hanula jest człowiekiem poszukiwawczym i twórczym - a takich lubię". Strona internetowa Hanny Kasprzak: hanula1950.w.interia.pl Blogi: hanula1950.blox.pl, haneczka1950.blox.pl Katarzyna Świerczyńska (zdjęcie ze strony internetowej Hanny Kasprzak) |